czwartek, 18 lipca 2013

Rozdział 4

Tęskniłam się za Jajiem i chłopakami,on chyba też się steskinil bo tego reakcja mówiła sama za siebie.
-fajnie- powiedział pod nosem Harry, i poszledł na górę.Po chwili dołączyłam do niego .
-a tobie co Hazz?-zapytałam jak gdyby nigdy nic.
-mi?nic tylko w nocy było zajebiscie,a tkeraz pojawia się jakiś chłopak a tyk rzucasz mu się na szyję.-powiedział a ją ściągnęłam jego  bluzkę zostając w samej bieliźnie.
-Harry ty dalej nic o mnie nie wiesz i nie wiesz też czemu tak. Zareagowalam . Założyła to<zdjęcie >

Zeszłym na dół gdzie siedziała całą trójka. -wow-wymusił Jai -Ładnie wygladasz -dodał Malik. -mi się zdaje albo oboje macie dziewczyny a ona chlopaka-powiedzial Tom -ja i Styles to sciema i dobrze o tym wiesz Parker.-powiedziałam -nie że coś ale ta scenka w kuchni nie wyglądała na scieme-powiedział Jai.Tom popatrzył na mnie pytajaco,a ją się usmiechnelam. -no to młody jesteś w bledzie-powiedział Tom, usiadła mu okrakiem na kolanach i zaczęliśmy się namiętnie całować.Trwało to może z 10minut. -Brawo,brawo Paula-powiedział z sarkazmem Styles. -co nie pasuje masz konkurencję?-zapytał Tom,a ją wstalam z jego kolan. -tak to sobie wmawiaj Parker. Ją idę klucze macie więc narka-powiedziałam dając Malikowi i Brooksowi buzka w policzek.Wyszłam i odrazu poszłam do studia. Skierowała się do biura. Weszłam a tam siedział Beau i Luke,szybko wyszłam patrząc na drzwi czy czasem sie nie pomylilam.Tsa jednak na całe szczęście tak. Poszłam do biura Paula gdzie siedziały dziewczyny.(Perry, Dan,Aneta i Klaudia) -hej girl's-powiedzialam usiadła obok nich. -siema Paula-powiedziała Edwards -po co nas tu ściągnęli ?-zapytała Aneta -pewnie coś z chlopakami-stwierdziła Dan i jak na zawołanie pojawiła się święta czworca. -takie pytanko po cholerę my tu ?-zapytała ich Klaudia -po to że musimy coś uzgodnić a propo chłopaków.-powiedział menago Dan. -czyli?-zapytała Dan -którąś z wąż jedzie z nimi w trase-powiedział menago "LM" -no to powodzenia dziewczeta-powiedzialam do nich -Paula i na 90% będziesz ty-oznajmił Oliver a ją i dziewczyny zaczęliśmy sie śmiać. -braciszku czy wy się dobrze czujecie?-zapytałam przez śmiech -nie, ty jako jedyną masz na wszystkich największy wpływ-oznajmił Paul -uważasz że dziewczyna która pali klnie i ledwo wyszła z nałogów jest odpowiednią osoba do ogarnięcia tych pobili?-zapytałam z niedowierzaniem -tak ,dużo się zmienilas a tak pozatym to Pezz i Dan mają trasę,a dziewczyny szkołę-oznajmił menago Dan -i myślicie że ją się tak o zgodzę ?-zapytałam -ty siebie musisz zgadzać mamy kontrakt i mas mało do gadania-powiedział Oliver -mogę odesłać wam Kelsy pewnie nikt się nie kapnie że to nie ja -uwięzi jesteś ładniejsza zdolniejsza masz tatuaże i ciekawe czy ktoś cię kapnie?-zapytał z sarkazmem Paul -no okej ,a kiedy ?-zapytałam -30.08 -to jest za tydzień?-zapytałam z niedowierzaniem -tak-znowu odpowiedzial oliver. A mój telefon zaczął dzwonić. -dobra ją spadam - powiedziałam jak na ekranie zobaczyłem Stylesa -a ty gdzie?-zapytał Paul -Z moim "chłopakiem" do Merry bo obiecalam że zajmę się Megan na weekend -dobra -powiedział a ją zadowolona wyszłam. Na korytarzu czekał Styles . -i jak?-zapytał -nijak mam jechać z wami w trasę-odparłam smutno a on mnie w choj namiętnie pocałował,gdyby nie to że jesteśmy w miejscu publicznym oderwał by w rym i to dość mocno. No ale skoro tak to odwzajemnilam pocałunek. ***Los Angeles***początek trasy No to zajebiscie. Jestem z tymi debilami w LA,ale większość czasu spędzam z Zakiem i Kate. -Paula ...-zaczął niepewnie Malik -No... -wiesz co jest z Perry bo ostatnio jest jakąś dziwna,chodzi smutna i wogle. Między nami nie jest już tak jak dawniej,poprostu nie układa nam się. Co powinienem zrobić?-zapytał -przedewszystkim powiniens z nią pogadać,a tak między nami to powiem ci że ostatnio zniknęli z Harry na parę godzin-Zayn się lekko zdenerwował-a potem chodzili cali w skowronkach-dodalam po chwili -bym go zabił i ta dziwkę też ale.to nie ma sensu bo.i tak jej już nie kocham-powiedział s ia sie zdziwiłam -o czym ty mówisz Malik?-zapytałam -bo jest parę rzeczy o których nie wiesz właściwie poza Roxan i Perry nikt nie wie-Roxan kto to do kuwy jest ?!-zanim zapytasz Roxan Jonse była moja dziewczyną rok temu i mamy razem dziecko-szybko dodał Roxan Jonse jeżeli sir nie mylę to mowa o mojej kuzynce której matka do 14 wuchowywala Kelsy. -no nawet chyba ją znam-powiedziałam sszukając jakiegoś zdjęcia z nią na fonie-to ona?-zapytałam pokazując mu zdjęcie -ta skąd masz to zdjęcie?-zapytał -to moja kuzynka-wyjaśniłam mu -dobra kontynuuj -no zebraliśmy i okazało się że ona jest w ciąży jakieś 4 miesiące temu urodziła. Perry wiedziała gdzie tak dosyć często znikam czasem nawet jechała do niej że mną ale jak się okazało że Nelli ma zamieszkać z nami zaczęło sie sypać. Kiedyś sama powiedziała że chce żeby Nelli zamieszkała z nami a jak to się udało oznajmiła że się wyprowadza spowrotem do dziewczyn. Od tego wieczoru wszystko zaczęło się pierdolic. Pezz miała coraz mniej czasu dla mnie tłumaczyła to próbami koncertami itp. Ale na zakupy z tobą i dziewczynami miała czas widiwalismy się tyle co na jakiejś imprezie ale ona i tak zawsze gdzieś znikala. -czemu nic nie mowiles ?-zapytałam z udawanymi pretesjami ~~OCZAMI ZAYNA~~ -czemu nic nic nie mowiles?-zapytała z udawanymi pretesjami -jestem bad boy z Bradford i sam sobie radzę z problemami-powiedzialem a ona zaczęła się śmiać -Uwierz widziałam widziałam więcej niż ty robiłam rzeczy o których tobie nawet się nie snilo-powiedziala po chwili -czyli nie powiedzialas mi wszystkiego-odparlem z pretesjami -nie,mamy umowę z dziewczynami Kuba i Alxem że nikomu nie mówimy o naszych sprawach i starych interesach-Interesach o co jej mogło chodzić ?! Wiem że sprzedawała prochy więc to nie to. Wiem że ten cały Sebastian ją zgwałcił więc to też odpada. -no proszę swojemu bad boyowi nie powiesz?-zapytałem że smutkiem. -nigdy nie wspominała jak poznałam Sebe i całą resztę...-zaczęła-byłam z Aneta i Klaudia na jakiejś imprezie zadaliśmy piliśmy ale tak żeby ogarniac i niestety widzieliśmy rzeczy których nie powinniśmy(...)Paula opowiedziała mi całą historię i to prawda w porównaniu do dziewczyn to jestem nawet grzeczny a Liam i reszta to aniolki. -to co chcesz zrobić z Pezz?-zapytała na koniec -jeszcze nie wiem gdzie ona się zatrzymała?- zapytałem poprostu pojadę tam jak Harry gdzieś zniknie,bo pewnie pójdzie do niej,i ich nakryje. -Hotel Plaza pokój 169-powiedziała zdziwiona -a wiesz gdzie Harry, -wyszedł z 15minut temu-odpowiedziala -no to super zbieraj się i jedziemy -co?!gdzie?!-zapytała zrywając się z łóżka,założyła trampki -do tej dziwki i tego dupka-oznajmilem oschle a Paula zakładała jakąś bluzę jak przypuszczam Alexa albo Kuby. *** Cieszę się że związek z Perry mam już są sobą. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło,nie?Tylko jak ją sobie sam poradzę z 1,5 rocznym dzieckiem?! -Zayn bo wiesz że jak Paul się dowie to wpadnie w furie?-zapytała Paula gdy oglądaliśmy jakiś film -on wie o Nelli ale o Pezz to nie koniecznie-odpowoedzialem -spoko na Perry źle ne zareaguje-powiedziała -tylko ją sobie sam nie poradzę z dzieckiem-odparlem siadają obok niej na łóżku. Odparlem łokcie o kolana a twarz schowałem w dłoniach. -Zayn poradzimy sobie-powiedziała,ona powiedziała my?! -my?-zapytałem -chyba nie sądzisz że zostawię cię z nią samego.-na jej słowa lekko się usmiechnolem i popatrzylem w jej oczy. Patrzyliśmy sobie głęboko w oczy,nasze twarze dzieliły centymetry,już miałem ją pocałować ale bo pokoju Pauli wszedł dosyć wkorwiony Paul,odliczyliśmy od siebie i spojrzelismy w jego stronę. -możecie mi wyjaśnić co jest z Harry bo nie odbiera?-zapytał -Styles jest za bardzo zajęty Edwards żeby odebrac-powiedziała a Paul zrobił wielkie oczy -czyli...?-zapytał -ją i Perry to przeszłość niech sobie układa życie z Harrym-powiedziałem -niech będzie Paula możesz napisać na tt że ty i Harry to była sciema-powiedział i wyszedł. Paula obrazu wstała i usiadła do laptopa. Napisała parę twittow i wróciła na łóżko. -no i w końcu mam spokój od tego dupka-oznajmiła szczęśliwa. -to w takim razie idziemy dzisiaj do klubu-oznajmiłem -dobra to za godzinę?-zapytała -tak-powiedziałem wstajac. Wyszedłem z pokoju i poszedłem do siebie. Nie ma co ten dzień dużo zmienił w moi życiu. Nie jestem już z Edwards,powiedziałem Pauli wszystko(no może prawie) i będę miał dwie cudowne kobiety obok siebie. Otworzyłem drzwi od swojego pokoju i obrazu skierowałem sir pod prysznic. Po 30 minutach byłem prawie gotowy do wyjścia. Ułożyłrm włosy i poszedłem do Pauli była ubrana w to: -Pięknie wygladasz Paulus -powiedziałem zgodnie z prawdą. Ona lekko się zarumienila -Dzięki Malik *** Z klubu wróciliśmy chyba po 2. Rano obudził się z wielkim kacem. Jednak Paula miała rację żebym tyle nie pił. Wiem że obudził się w pokoju Pauli w samych bokserkach,ale jak się tu znalazłem to nie pamiętam. -o już wstałeś ?-zapytał retoryczne -a tak przy okazji to Roxan podrzucila Nelli z godzinie temu -co?!-zapytałem -zadzwoniła do mnie bo do ciebie nie mogła się dodzwonić a tak pozatym to radziła bym się zbierać bo za 15 minut masz być na dole-dodała po chwili. Szybko wstałem izacząłem ubierać wczorajsze ciuchy. Ona zaznał się i wyszła. Wyszedłem z jej pokoju wcześniej dając jej buzka e policzek i witając się z Zackiem. Paula powiedziała że się nią zajmie i pójdą na jakieś zakupy,więc niemałe nic do gadania. Przebralem się w czyste ciuchy i zeszłym do chłopaków. -No w końcu gdzie Paula i Harry ?- zapytał Horan -Paula zostaje z Nelli-powiedziałem -z kim ?-zapytali razem a do naczelny doszedł Styles -potem sobie wszystko z wczoraj wyjasnicie a teraz pakujcie tylko do limuzyny-powiedział Paul. *** Chłopaki na wieść że mam córkę z Roxan trochę dziwnie zareagowali. Potem padło dużo pytań typu "co na to Perry ?"na które odpowiedziałem krótko że mnie to nie interesuje odkąd zobaczyłem ją wczoraj z Harrym. Prawdę mówiąc nawet nieźle się układa. Paula już nie musi udawać że jest z Harrym ją nie chodzę już z Perry,a na dodatek mam swoją córeczkę przy sobie. Wróciłem do mojego pokoju gdzie siedziała Paula i usypiala Nelli. -Hejka piekne-szepnolem a una się uśmiechnęło i dalej nicola jakąś piosenkę. Po chwili poznałem że to ta polska piosenka "Przyjaciel-Damian Skoczyk" o ile dobrze pamiętam. Paula położyła mała na łóżku a ją dalej jak debil stałem w miejscu. -Zayn-powiedziała machnąć mi ręką przed oczami,a ją się ocknolem. -no? -ją idę +że co ?-zapytałem -dasz radę,jak coś to dzwoń-powiedziała stając na palcach o dając mi działa w policzek. *** Zajebiscie nie umiem uspokoić małej a Paula nie odbiera. -co ty robisz temu dziecku?-zapytał Harry wchodząc do mnie. -nic nie potrafię jej uspokoić-powiedziałem a Styles wziął obecnie małą,a ona po chwili przestała płakać. Czemu on i Paula potrafią ją uspokoić a ją nie? -patrzymaj ją -powiedział Harry odajac mi ją i znikają w kuchni. Zaraz potem wrócil z niska kaszki Wow nie wiedziałem że Harry zna się na dzieciach. -dzięki Harry-powiedziałam uśmiechając się do niego. -nie ma sprawy -powiedział wręczając mi miesrczke . -wiesz gdzie Paula?-zapytałem -Oliver kazał Lou zabrać ją na zakupy-odpowiedział ają usiadła i zacząłem karmić małą . No to fajnie...-a u Paul każal przekazać że za 10minut mamy być na dole,a o Nelli się nie martf Paula będzie czekała na arenie. -powiedział zanim zdążyłem o to zapytać. -Dobra dzięki-powiedziałem a Harry wyszedł. Skończyłem karmić małą i przebralem ją w czarne rurki biała bluzkę z hello kity i na to skórzaną kuteczke. Słodko wygladala do tego białe conversy. -tata-powiedziała słodko sepleniac Usmiechnolem się i pocałował ją w czoło. Mała potrafiła już chodzić no jak tako ale zawsze. Zawsze jak nazwała mnie tatą robiło mi się cieplej na sercu. *** Koncert minął szybko Nell polubiła Paule. Mi się zdaje albo moja córka jest moja fanka bo na serio dobrze się bawiła na koncercie. -Jak się podobało?-zapytałem mała biorą ją ma ręce,a ona tylko zakładała w ręce. Podszedł do nas Lou i zaczął do niej stoisk głupie miny. Nie ma co teraz mamy jedno małe dziecko i 2 dużych dzieci. A no jeszcze jest baby Lux ale jej tu już nie ma bo od dzisiaj Paula robi za nasza stylistkę. Weszliśmy do garderoby i czekaliśmy ma te "szczesciary" co mają m&g. Do nas weszła dziewczyna ubrana w to : Wygladala jak Paula i chłopaki pewnie tak pomyśleli. -Paula masz zelki ?-zapytał Niall a Kate popatrzyła dziwnie. -debil-ocknolem pod nosem -Paula?-zapytała dziewczyna. -czekaj ty nie jesteś Paula?-zdziwił się Liam. No kto jak kto ale daddy powinien się skapnac. -nie mam siory Paule-wyjaśniła im. A do nas weszła Paula ubrana w to : Harry patrzył z niedowierzaniem na Paule a zaraz potem na jej widoczny stanik. Trzepnolem go w tył głowy. -za co ?-zapytał -za bycie dupkiem-odpowiedziała mu Paula. -możecie wyjaśnić czemu widzę podwójnie ??-zapytał Lou. Dziewczyny zmierzył się wzrokiem ,a mała podeszła do nas. Harry wziął ją na kolana dalej wpatrujac się w Paule. -Cześć Keate-powiedziała Paula

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz